WYWIADY

Nowoczesna elektronika połączona z melodyjnym wokalem czyli nowy projekt „LAXA” w wywiadzie dla SoundTraffic

Nowoczesna elektronika połączona z melodyjnym wokalem czyli nowy projekt „LAXA” w wywiadzie dla SoundTraffic

Triple S

Luty 16th, 2016

Brak komentarzy

„Sounds” to tytuł pierwszego albumu zespołu „LAXA” – nowego projektu Tomka Lewandowskiego. Na albumie usłyszymy tu głos Kingi Włodarek , która współpracuje z Tomkiem od czasu powołania „Laxy”. Jaki zatem jaki jest jest debiutancki album. Oraz jak powstała „Laxa” i jakich brzmień możemy się spodziewać a także pracy nad albumem – o tym m.in. wywiadzie którego udzielili nam członkowie zespołu .

Jak właściwie rozpoczęła się Wasza przygoda z muzyką elektroniczną?
T: Moja? To było jakieś 10 lat temu. Robiłem wtedy z przyjaciółmi płytę LSD Project i tam pojawiło się bardzo dużo rzeczy związanych z elektroniką, od loopów po syntezatory wtyczkowe i sample. To było moje pierwsze wyjście z cienia. Potem zacząłem już samodzielnie bawić się w robienie muzyki korzystając z komputera, syntezatorów, instrumentów wirtualnych itd. Sam tworzyłem i budowałem swoją bibliotekę sampli i brzmień.
Zacząłem samodzielnie uczyć się tzw. realizacji dźwięku i produkcji muzyki, bo wyszedłem z założenia, że nikt nie zrobi i nie nagra mi materiału w 100% w taki sposób, w jaki ja słyszę go w mojej głowie :).

K: Moja przygoda z muzyką elektroniczną tak naprawdę zaczęła się od spotkania z Tomkiem. Wcześniej poruszałam się bardziej w klimatach muzyki rockowej, bluesa, ale zawsze chciałam to łączyć z nowoczesnymi brzmieniami i przełamywać style. Od pierwszego momentu, kiedy Tomek wysłał mi numery, wiedziałam, że to jest właśnie to, czego szukałam.

A skąd wzięła się nazwa LAXA?
T: Nazwa wpadła mi po prostu do głowy któregoś dnia – prosta i nie do końca określająca rodzaj muzyki. Szczerze, to nawet nie zastanawiałem się co oznacza to słowo :).
K: Któregoś dnia Tomek podesłał mi nazwę i tu nie było niczego do dodania, pasowało idealnie.

Uwodzicielski głos Kingi idealnie pasuje do Waszej muzyki. Jak przecięły się Wasze muzyczne drogi?
T: Zadziałała tu magia Internetu i jednego z portali społecznościowych. O ile dobrze pamiętam, to Kinga wrzuciła tam jakiś swój numer, usłyszałem go i spodobała mi się barwa jej głosu. Napisałem do niej i tak to się zaczęło.
K: Dałam ogłoszenie do portalu społecznościowego, że poszukuję muzyków do współpracy i opisałam styl, jaki mnie interesuje, dodając w opisie hasło: nowoczesne brzmienia. Odpisał Tomek, pytając, co mam przez to na myśli i tak od słowa do słowa doszło do spotkania.

„Game Over” to pierwszy Wasz singiel a wkrótce ukaże się Wasza płyta „Sounds” . Jak oceniacie swój debiut?
T: Tak, planujemy wydać płytę w przeciągu kilku najbliższych miesięcy. Na pewno będzie to materiał szczery i prosto z serca – takie dźwięki siedzą nam w głowach i w takiej formie przedstawimy je całemu Światu :).

Jak zatem wyglądała praca nad tą płytą i jak długo ona powstawała?
T: Jeszcze zanim spotkałem się z Kingą, miałem gotowych trochę wstępnych pomysłów, ale tak naprawdę na początku LAXA miała iść muzycznie w trochę inną stronę, bardziej delikatną i subtelną. Kinga zaczęła nagrywać i przysyłać mi dema ze swoimi wokalami, a ja przy trzeciej lub czwartej piosence zorientowałem się, że zrobiła wokale do numeru, który pierwotnie miał nie być wykorzystany w materiale LAXA, ze względu na mocne bity, warczące synthy i dubstepowe zacięcie i… opadła mi szczęka. Ten jeden numer zdecydował, że zmieniłem kompletnie utwory i z każdym kolejnym demem jakie dostawałem od Kingi utwierdzałem się w przekonaniu, że to jest właśnie to, co powinna robić LAXA.
K: W kwietniu zaczęły powstawać pierwsze utwory. Na początku rzeczywiście spokojne, aż wzięłam na tapetę kolejny, bardziej energetyczny, przy którym „popłynęłam”. Czułam, że tylko w taki sposób mogę w pełni wyrazić siebie. Tomek zaczął podsyłać kolejne, mocniejsze numery i wiedziałam to jest to! Każdą wolną chwilę spędzałam nad tekstami i wokalami do kolejnych utworów.

Jakiej zawartości krążka „Sounds” możemy się spodziewać . Jaka jest geneza dla nazwy Waszego albumu?
T: To będzie płyta osadzona w tym, co dzieje się współcześnie w muzyce elektronicznej – wypadkowa elektro, dubstepu, drum’n’basu, dubu, trapu, muzyki klubowej połączona z melodyjnymi wokalami. Chcemy robić nowoczesne, dobrze brzmiące piosenki.
Jeśli chodzi o tytuł płyty 🙂 to też po prostu wpadł mi do głowy – mówi dużo, a jednocześnie nie do końca określa rodzaj granej muzyki.
K: W słowie „Sounds” jest dla mnie jakaś tajemnica. Lubię rzeczy niedookreślone, które pozostawiają miejsca wyobraźni.

Do kogo byście skierowali „Sounds”?
T: Do słuchaczy, którzy lubią moc i energię w muzyce, a jednocześnie doceniają dobrą melodię.
K: Płyta jest dla osób szukających energetycznego przekazu z treścią.

Macie jakiś swój ulubiony utwór na tym albumie?

T: No jest z tym problem, bo każdy kolejny numer, który kończę miksować ujawnia swoją moc i powoduje, że patrzę na niego zupełnie inaczej. Myślę, że ta wybrana 13tka czy 14tka, to są moje ulubione utwory.
K: Trudny okazywał się już wybór utworów na płytę. Na początku nie wyobrażałam sobie, jak my dokonamy tej selekcji, bo każdy utwór wiązał się z jakimiś emocjami i każdy był dla mnie ważny. Z czasem jednak rzeczywiście zaczęły się wyłaniać te właściwe.

Jak przebiega ta współpraca między wami? Jest sielankowo ? Nie dochodzi do żadnych sporów?
T: Współpraca układa się wręcz fenomenalnie. Kinga to tytan pracy, czym bez wątpienia budzi mój szacunek 🙂 Zajmuję się muzyką już bardzo długo i rzadko spotykam ludzi, którzy po pierwsze rozumieją się ze mną aż tak muzycznie, a po drugie są lojalni, uczciwi i czuć w nich prawdziwego muzycznego partnera.
K: Czasami myślę, że znamy się z Tomkiem już bardzo długo. To niesamowite, jak szybko wypracowaliśmy sobie taką ścieżkę współpracy i porozumienia. No i muzycznie Tomek spełnia moje marzenia – właśnie taką muzykę od dawna chciałam grać.

Kinga powiedz mi skąd czerpiesz inspiracje do tekstów piosenek?
K: Z życia – niby banał, ale to prawda. Z własnych doświadczeń, obserwacji, zasłyszanych historii. Czasami to jest moment, kiedy po prostu czuję, że muszę usiąść i pisać. Każdą z tych historii muszę potrafić przeżyć, zrozumieć. Nigdy nie zaśpiewałabym czegoś, z czym się nie zgadzam, albo nie czuję.

Czy powstanie videoclip do któregoś z tych utworów?
T: Tak, oczywiście mamy nadzieję że już w marcu 2016 ukaże się teledysk do naszego drugiego singla zatytułowanego „No More”. Zdjęcia zrobiliśmy jeszcze w grudniu i w tej chwili klip jest na etapie montażu.

Jakie jest Wasze zdanie na temat polskiej muzyki elektronicznej?

T: Według mnie dzieje się bardzo dużo fajnych rzeczy na naprawdę światowym poziomie, niestety raczej w podziemiu niż mainstreamie, ale myślę, że to kwestia czasu jak te projekty coraz mocniej zaczną zaznaczać swoją obecność na szerszym rynku muzycznym i w mediach.


Jak oceniacie polską scenę klubową ?

T: Powiem szczerze, że nie zagłębiałem się aż tak bardzo w ten temat, ale z tego co widzę i słyszę dzieje się dużo dobrego. Imprezy z nagłośnieniem są na poziomie, jest dużo naprawdę dobrych i ciekawych gości z zagranicy i polscy artyści, którzy potrafią naprawdę fajnie „pojechać”.

Jaki styl, definiuje Was jako zespół?
T: Chciałbym jakoś ładnie to ująć 🙂 – ale w naszej muzyce łączy się tak wiele elementów… może po prostu – „mocna elektronika”.

Jak bardzo Waszym zdaniem elektronika odmieniła artystów, muzykę i jej odbiorców?
T: Myślę, że stworzyła kompletnie nową generację artystów. W obecnych czasach przy minimalnych środkach można robić naprawdę fajne i ciekawe rzeczy nie do końca umiejąc nawet grać na instrumentach :), co daje czasami zaskakujące wręcz efekty, a prawda jest taka, że każda muzyka znajdzie swojego słuchacza i odbiorcę. To jest właśnie piękne w tworzeniu muzyki.
K: Dla mnie to całkowicie nowa forma wyrażenia siebie, daje ogromne możliwości.

Czym się interesujecie poza muzyką? Macie jakieś ukryte talenty pasje ?
T: Muzyka jest moją największą pasją i tak prawdę mówiąc zajmuje mi najwięcej czasu, ale uwielbiam też podróżować. Włochy i Hiszpania to moje ulubione miejsca.
K: Uwielbiam być aktywna – chodzę na siłownię, jeżdżę na rowerze. Muszę być ciągle w ruchu. I zawsze z muzyką w tle 😉

Na jaką ciekawą płytę trafiliście ostatnio i polecilibyście naszym odbiorcom?
T: Ostatnio mocno siedzą mi w głowie płyty: Jack U „Skrillex and Diplo presents Jack U”, Mo „No Mythologies to Follow’’, Prodigy „The Day Is My Enemy”, a z naszych rodzimych: Grizzly & DrySkull z płytą „Stadium Regenesis”. Czekam też na nową płytę Elliphant, która ma się ukazać już w marcu oraz na nową płytę Moderat.
K: Słucham bardzo różnorodnej muzyki i wybieram ją pod kontem utworów niż płyt. Bardzo lubię Elliphant czy Fergie. Przyznam, że stałam się fanką serwisów streamingowych. Mam ulubioną muzykę zawsze w telefonie i ostatnio dodawałam utwory Ellie Goulding z najnowszej płyty czy Mo.

Kiedy będzie można Was zobaczyć w trasie koncertowej?
T: Pracujemy nad tym, żeby grać jak najwięcej koncertów, festiwali nie tylko w Polsce ale i w Europie, więc być może już wkrótce pojawimy się live. Na pewno będziemy o tym informować.
K: Mam nadzieję, że jak najszybciej – nie możemy się doczekać 🙂

A tak zupełnie na koniec – jakie macie plany na najbliższą przyszłość?
T: Najważniejsze dla nas zakończenie miksu i mastering płyty, premiera drugiego singla „No More” razem z video clipem no i ruszenie z koncertami, bo materiał z płyty „Sounds” gramy na żywo z perkusją z naszym bębniarzem Kubą. To będzie naprawdę mocna rzecz :).
K: W sumie wszystko teraz koncentruje się na muzyce – to jest najważniejsze. Przyszłość to LAXA.

Dzięki za rozmowę

Dzięki serdeczne

Rozmawiał : Triple S

Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie i rozprzestrzenianie artykułu bez zgody autora jest zabronione!
Prawo chronione przez ustawę z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych: Dz.U. z 1994 r. Nr 24, poz. 83.

Comments are closed.